Logitech MX Master – mysz dla wymagających

Łukaszby:

Tech

Moje początki z peryferiami do komputera nie były ciekawe. Główny argument: Jak coś tak małego i nieskomplikowanego może kosztować ponad 100 zł. Takie podejście do tematu tych urządzeń było poparte zasobnością portfela przeciętnego studenta – czyli pustką.

Ten stan utrzymywał się do momentu zauważenia, że każde z tych tanich sprzętów psuje się średnio po kilku miesiącach użytkowania oraz chęci poszukiwania czegoś bardziej wygodnego do pracy nad poważniejszymi projektami.

Tak trafiłem na wiadomość o nowej myszy stworzonej w ciekawy sposób przez Logitech. Zauważyłem też że internet zwariował na punkcie filmiku promocyjnym tego gryzonia.

Filmikom i to promocyjnym nie należy wierzyć na słowo, nawet jeśli wynika z niego jeden dość poważny wniosek, mysz nie została zaprojektowana poprzez wykorzystanie tylko i wyłącznie komputera a ręczną robotę artysty, który zadbał o to, żeby była wygodna. Po mocnym zastanowieniu się nad ofertą i dobiciu mojego ostatniego gryzonia zdecydowałem, że warto się trochę więcej wykosztować na urządzenie, z którym mam kontakt codziennie. Zamówiłem MX Mastera.

Wygoda użytkowania przede wszystkim

Na czas studiów przesiadłem się na laptopa, a jako że nie przepadam za korzystaniem z wbudowanego w laptop gładzika korzystałem z starej wersji myszy Logitech M235. Zabierała mało miejsca w bagażu i na tamte czasy była całkiem wygodna.

Po przesiadce na MX Master od razu uznałem, że M235 nie miała nic wspólnego z wygodą użytkowania. Filmik promocyjny jednak mówił prawdę. Kształt urządzenia sprawia, że dłoń w naturalny sposób na niej spoczywa. Mamy podparcie pod kciuka, wysoka budowa myszy sprawia, że nie dotykamy dużą powierzchnią nadgarstka do blatu biurka ograniczając nasze ruchy. Pod względem wygody nie można mieć nic lepszego.

W przypadku wygody użytkowania warto wspomnieć o dość istotnej kwestii. MX Master został wyposażony w ukryty w podparciu kciuka przycisk, którego standardowa funkcja to uruchamianie obsługi gestów. Dodatkowo w pobliżu kciuka mamy do dyspozycji przyciski „w przód”, „wstecz” oraz małą rolkę. W moim przypadku ta dodatkowa rolka wykorzystywana jest do poziomego przewijania projektów w programie graficznym oraz jako regulator głośności w ekranie systemowym.

Najciekawszą funkcją w pierwszej edycji myszy jest możliwość rozpędzenia głównej rolki myszy, która będzie obracała się płynnie, bez skokowych oporów znanych z klasycznych rolek. Opcję tą można przełączyć do klasycznego, skokowego obracania za pośrednictwem przycisku znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie rolki lub w dość rozbudowanym oprogramowaniu obsługującym mysz.

Koniec z paluszkami

W mojej poprzedniej myszy co kilka miesięcy musiałem wymieniać baterie „paluszki” na nowe. Mistrzostwem w przypadku MX Master jest zastosowanie wbudowanej baterii, którą możemy podładować za pośrednictwem zwykłego kabla USB. Jedno 100% ładowanie wystarcza na około tydzień mojego aktywnego użytkowania myszy.

Bezproblemowa jest również wymiana tejże baterii po okresie przydatności. Wystarczy zdemontować ślizgacze (które również można wymienić na nowe), okręcić kilka śrubek i wmontować nową baterię, która posłuży kilka kolejnych lat. Może to dziwnie zabrzmi w przypadku do elektroniki, ale Logitech stworzył mysz dla pokoleń.

2 edycja, gdzie te zmiany?

Po około 2 miesiącach od mojego zakupu wyszła druga edycja tej myszy. Można powiedzieć, że miałem „szczęście”. Zmiany w stosunku do pierwszej edycji nie są znaczące sądząc po wyglądzie urządzenia, bo na pierwszy rzut oka nie zmieniło się nic – oprócz innych wersji kolorystycznych. Najwięcej zmian zaszło w oprogramowaniu i technologii obsługującej urządzenie.

W MX Master 2s ulepszono obsługę kilku komputerów dzięki technologi Flow. Mysz poprzez zbliżenie kursora do odpowiedniej krawędzi ekranu rozpoznaje, że chcemy przenieść się do kolejnego komputera i w ten sposób przełącza odpowiednio obsługę urządzeń. Największe wrażenie zrobiła na mnie możliwość kopiowania plików oraz danych za pośrednictwem tej funkcji. Po skopiowaniu wystarczy, że „przejedziemy” kursorem do kolejnego urządzenia i wkleimy nasze dane. Koniec z przesyłaniem plików przez bluetooth, czy też podłączaniem „pendrajwów” i dysków. Hura!

Dla kogo?

Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem tej myszy musicie zwrócić uwagę na kilka kwestii. Na pewno mocno zastanowiłbym się nad wykorzystaniem jej w grach. Mysz nie ma wielu przycisków, które tak bardzo upraszczają grę w niektóre tytuły. DPI pierwszej edycji myszy można ustawić od 400 do 1600. Przełączanie tej wartości możemy przypisać odpowiedniemu klawiszowi myszy. Mimo wszystko widać, że mysz może nie sprostać wymaganiom gracza.

Ze względu na dość duży nacisk na wygodę, mysz musiała być duża. Dla każdego kto przywiązuje duża wagę do mobilności urządzenia, Logitech postanowił zaprojektować MX Anywhere, czyli mniejszy odpowiedni Mastera, który spełni swoje zadanie w każdej kawiarni lub spotkaniu poza biurem.

Z MX Mastera zadowoleni powinni być wszelakiego rodzaju projektanci, graficy, dizajnerzy i designerzy. Wygląd myszy jest dość poważny, nikt nie wytknie nas palcem, że korzystamy z ubranej w krzykliwe kolory, świecącej myszy gamingowej. Obsługa gestów i dostosowanie konfiguracji przycisków pozwala na wykorzystanie pełni możliwości myszy w każdym programie. No i kto nie chciałby dodatkowej rolki do poziomego przewijania w PeeSie?! Produktywność przede wszystkim!

MX Master 1 vs MX Master 2S – czyli którą wersję kupić?

Jeżeli zainteresowała cię technologia Flow i będziesz miał okazję ją wykorzystać obsługując kilka komputerów na raz, wybór jest prosty – MX Master 2S. Dlatego że:

  • nie będziesz potrzebował dodatkowej myszy na biurku;
  • zniknie problem „która mysz od którego komputera”;
  • produktywność! – przesyłanie plików za pośrednictwem Logitech Flow pozwoli lepiej zorganizować twoją pracę i co najważniejsze, praca będzie zdecydowanie efektywniejsza.

W innym przypadku, gdy nie będziesz miał okazji wykorzystać tej funkcji, lepiej żebyś się zdecydował na pierwszą wersję MX Master. Około 100 złotych zostanie w twojej kieszeni a i tak zyskasz produkt, którego możliwości wykorzystasz w 100%.

Cena myszy

Pierwsza wersja Logitech MX Master na dzień 25 października 2017 dostępna jest w cenie od 284 zł. Ze względu pewność jakości obsługi sklepu mój egzemplarz zamawiałem ze sklepu x-kom – mysz jest tam dostępna w cenie 340 zł.

Jeżeli jesteś zainteresowany drugą edycją myszy dostępna jest ona w cenie od 388zł. Osobiście radzę zainteresować się ofertami pewnych, znanych, polskich sklepów.

Comments are closed.